Głuptas rozebrał16 buty.
— Daj, to ci potrzymam.
Wprowadził go do sieni.
— Poczekaj tu, zobaczę, czy kino już otwarte.
Poszedł i, rozumie się, nie wrócił.
— Musiałem na bosaka wracać do domu. Poleciałem do wuja, bo się bałem, że mnie mama zbije.
Jeszcze opowiadanie drugiego znów chłopca:
— Jakiś pan, porządnie ubrany, pytał się, czy chcę zarobić złotówkę. Dał list i kazał zanieść na czwarte piętro. Idę z listem, zastukałem, otworzył jakiś drab, wyglądał jak zbój. Spojrzał tylko na kopertę i jak nie trzaśnie mnie w twarz — i pchnął, że mało nie spadłem ze schodów. Nie wiem nawet, co w tej kopercie było. A tego przed bramą więcej nie widziałem.
Te dwie przygody skończyły się jeszcze nie tak źle, ale może być gorzej.
Więc słusznie rodzice ostrzegają, żeby nie wdawać się na ulicy w rozmowy z obcymi, nie chodzić do nieznajomych mieszkań.