A co będzie z senatem, jak pan się wypisze?

STENOGRAF

Będę tu przyjeżdżał; umówiłem się już ze Stolarzem. Widział go pan Profesor w warsztacie. Wiele mu zawdzięczam. — Jesteśmy kolegami. Obaj utraciliśmy drogie nam istoty. — Nie uważam czasu, który tu spędziłem, za stracony — dużo czytałem i myślałem. Życie w wypukłym zwierciadle, myślenie pod ciśnieniem. — Nie razi mnie ani ten globus, ani zegar. — I tyle słusznych zdań. — O, Pułkownik powiada, że zbyt wiele mamy pomników. Nie nieśmiertelność więc, a dobra pamięć na pięćdziesiąt lat. — Walić i nowe wznosić. — Ten w czerwonym płaszczu: chce zbudować miasto dla wybranych — grodzisko arystokracji ducha. Tam zwozić z honorami ludzi bogobojnych do kościoła, kochających muzykę na jeden tylko koncert. — Te otwarte dla wszystkich biblioteki, galerie, muzea — nie podnoszą ludzi duchowo, a rozzuchwalają. Wiele mi dyktował — i przekonał.

PROFESOR

A kto będzie stanowił — z kogo składać się będzie areopag165 sędziów? Nie projekt, panie Stenografie, a technika wykonania.

ROBOTNIK

Czyby pan Profesor? — Nowość — wynalazek — tanio ustąpię.

Profesor

Co takiego?

ROBOTNIK