Czybyście nie napisali czego do archiwum psychiatrii?
LEKARZ
Czasu szkoda. — Tyle trzeba jeszcze przeczytać, przemyśleć — a przede wszystkim — widzieć.
PROFESOR
Czy wiecie, kolego, gdzie tkwi błąd waszego — jeśli nie chcecie „systemu”, to — postępowania, stosunku do sprawy? — My szukamy i akceptujemy nie to, co najlepsze, ale co przy przeciętnej umiejętności i przeciętnej dobrej woli daje jakie takie wyniki. — Życzę powodzenia.
BIRBANT
tajemniczo
Powiedz, doktorze, czy mnie na to matka w czerwonej krwi rodziła i białym mlekiem piersi karmiła, bym był numerowym w hotelu „Prewet”, by moja siostra prała kalesony radcy Pantalona183, a brat był kasjerem podatku od psów? —
Zasłona.
Koniec części pierwszej