Tak, i takich jak pan będzie mniej, takich jak ja — może wcale. Wychowywać będziemy coraz doskonalszych ludzi, niepotrzebne będą szpitale wariatów.

BIRBANT

Stenograf, pisz. Projekt dwieście siedemdziesiąt dziewięć. — Na tym uniwersytecie ja obejmuję katedrę propedeutyki199. — Gaudeamus igitur200. — Prosit, niech żyje stryj Salwarsan201 i ciocia Prezerwatywa.

Gong na kolację.

RESTAURATOR

Bo cały świat zamieni się w szpital... Chodź — chodź, pederasto. — Wymyśliłeś. — Na kolację dziś kluski.

ROBOTNIK

kończy cichą dyskusję z Żubrem

Na próżno silicie się urwać, odroczyć.

KUPIEC