A to ci dopiero opera. — Napisał podanie, nalepił dwie marki stemplowe, prosi o koncesję na otwarcie bachora. Dał łapówkę, żeby przyśpieszyć. — A w nocy do żony: „Wiesz, stara, będę zdawał egzamin na córkę blondynkę z niebieskimi oczami”. — Nie zdał. Ściął się na egzaminie z drugiego dzieciaka.
HOMOEROTYK
Tak, coraz trudniejszy, coraz ściślejszy egzamin: na drugie, trzecie, czwarte dziecko.
RESTAURATOR
„Co słychać u kuzyna? — Ano, zdałem na drugie dziecko, ale żona ma jeszcze poprawkę: musimy zaczekać”.
HOMOEROTYK
Tak właśnie będzie.
RESTAURATOR
I kursy wieczorne, dokształcające. — Koncesje i patenty. Zdał na bliźnięta albo trojaczki. — Stenograf, pisz.