— Chcesz mieć pancerniki?

Ona:

— Nie chcę.

Mruga oczami. (Źle!)

— Żeby ci było wszystko wolno?

— Nie jestem egoistką. Wiem, co się dzieje. Pan tego nie rozumie. Pan jest wulkan, który wygasł.

— Zlituj się, dziewczyno. Czego chcesz? Spójrz na mnie i zarumień się. Wygasły? Prawo geologiczne.

— Mężczyzna nie może zrozumieć, bo nie rodzi.

— Też prawo: nie może.

Spojrzała na mnie nieufnie i uczciwie przyznała: