— I co?
— Jej mamusia gra smutną piosenkę i już skończyła. A dziewczynka pyta się: „Mamo, jakimi ty łzami płakałaś?”
— Nie lubię smutnych bajek. No, opowiadaj.
— Dobrze. Więc krasnoludki gonią się wesoło, bawią się wesoło. Tak wesoło fruwają, tymi różowymi skrzydł...
— Białymi.
— Białymi. Omyliłem się. Przepraszam.
— A ty mnie kochasz?
— Więcej niż kochać wolno, niż pozwolą siły.
— Głupstwa pleciesz. Mów do mnie po ludzku.
— Właśnie po ludzku. „Czy Maria ciebie kocha, mój drogi, mój miły, więcej niż wolno...” To jest klasyczny urywek (Malczewskiego)345.