— Bo ja nie. (Westchnienie).

— Chciałabyś rozumieć?

— Ja śpiewam lalce, żeby spała, i ona już potem śpi, i ja już nie śpiewam, bo śpi, i ja już mam różne kłopoty.

— Dlaczego? — Że ona śpi?

— Nnnie... Mamusia też ma nawet kłopoty.

— Mamusia też?

— No. — Z tatusiem. — Bo tatuś...

— Ale może ty już nie chcesz rozmawiać? — Już nawet ziewasz. — Może zmęczyłaś się i chcesz iść bawić się z dziećmi?

— Mam takie zmartwienie, że nikt nie wie na świecie. Nie mama, nie tatuś: nawet lalce nie mówiłam. Ale tobie powiem.

— Nie mów lepiej. Ściany mają uszy.