4. Jej palce delikatnie pogładzą twą główkę, która jeszcze nie wie, co to ból i strach.
5. W dłoń ujmuje obie twoje rączki, w ręce bierze obie twoje stopki, które jeszcze nie dotknęły ziemi.
6. Patrzy na ciebie, jakby całowała, bo tylko oczy matki potrafią cichym pocałunkiem błogosławić.
7. Jej oddech pieści łagodnie, a serce bijące mówi ci: bądź szczęśliwy.
8. Niech będą jasne twe sny, a ja będę się starać, by moja łza nie spadła na twoją twarzyczkę.
9. Odpędzę natrętną muchę, by nie dotknęła czoła, twych usteczek, twych oczu, nawet jednego włoska, nawet koniuszka włoska na twej głowie.
10. Lekko, leciutko wargi matki dotykają płótna tam, gdzie leżała rączka, co się poruszyła, a ono jeszcze ciepłe.
XIV
1. Powiedziała Jochewed do Amrama: — Ukryjmy naszego syna! A Amram na to: — Uczyń według rozumienia twego.
2. I znów rzekła Jochewed: — Schowajmy naszego chłopca! Zaś Amram: — Biada niewolnikowi, co sprzeciwia się rozkazom króla.