Panie sekretarzu, wniosek sto czterdziesty...

STENOGRAF

...trzeci.

RESTAURATOR

Nie skończyłem. — Powinny być laksatoria123 klubowe. Rząd powinien się tym zająć. — Wygodne fotele, stoliki, gazety, szachy, kelnerzy roznoszą na półmiskach irygatory — mogą być nawet kwiaty. Siedzi gość, czyta, rozmawia, i ulży sobie na cały dzień. Kelner, porcję wody z mydłem — gazeta i pół porcji z oliwą. — Dwa czopki kakaowe. Jak długo trwała bitwa pod Waterloo? — Czy myślicie, że Napoleon nie załatwił się ani razu na cienko?

KUPIEC

Oj, jak on mądrze mówi. — Tylko poprawka: nie rząd, a kasy chorych124, albo dlaczego nie inicjatywa prywatna. Etatyzm125 wszystko zabija. Ludzie byliby zdrowsi, weselsi, mniej zdenerwowani.

STARZEC

A ten blagier Guardino twierdzi, że Egipcjanie nauczyli się od Fenicjan; egipscy kapłani o kilka wieków wcześniej stosowali lewatywy. Żyli po sto dwadzieścia lat.

SMUTNY BRAT