Prosi:

— Pić. Chcę pić.

Już zaraz Chana pędzi po wodę, a bogata Sura mówi powoli:

— Ja dam mu mleka. On ma gorączkę. Chory.

— To jest odra1 — powiada Estera.

— Może tak, może nie — mówi siwy Abram.

Wieczorem Herszek ma już czerwoną wysypkę; a Estera zadowolona.

— Nie mówiłam? — Odra. — Ja to znam. — Będzie zdrów.

*

To było dawno. Nawet nie tak dawno. Sto lat. Trochę więcej. Sto dwadzieścia lat temu?