— To nie dom. Głupi jesteś. To jest kraj — Palestyna.

Widzi Herszek, że Lejb nie gniewa się, więc go znów ciągnie za rękaw.

— Lejbełe, Lejbełe!

— No, czego chcesz?

— Czy ja mogę wziąć kawałek chleba?

— Teraz nie; trzeba coś zostawić na jutro.

No tak. Prawda. Trzeba zostawić na rano.

*

Małka jest ładna. Mała Małka ma wesołe oczy. Małka daje kawałek białej bułki, za to Herszek pozwala jej patrzeć przez zielone szkło i uderzać kamykiem w kamień; bo Lejb dał dwa kamyki, a jeżeli uderzać, wylatują iskry. (Ale ona nie umie).

Herszek mówi jej o Mojżeszu i o lwach, a Małka opowiada o srebrnych lichtarzach, o zegarze i o złych duchach, które zabierają nieposłuszne dzieci.