Kucharz Jurajda zabrał się do filozofowania, co odpowiadało jego zajęciu w cywilu. Wydawał on mianowicie przed wojną czasopismo i książki z serii „Tajemnice życia i śmierci”.

Po wojnie zadekował się w oficerskiej kuchni pułkowej i nieraz przypalił pieczeń, gdy zabrał się do czytania tłumaczeń staroindyjskich sutr Pragnâ Paramitâ (Mądrość objawiona).

Pułkownik Schröder lubił go jako osobliwość pułku, bo któraż kuchnia pułkowa mogła się pochwalić, że ma kucharza-okultystę, który zaglądając w głębię tajemnic życia i śmierci umiał przyrządzić tak świetną polędwicę albo takie kapitalne ragoût, że pod Komorovem śmiertelnie ranny porucznik Dufek nie wołał nikogo, tylko Jurajdę.

— Tak jest — rzekł prosto z mostu Jurajda, który ledwo mógł usiedzieć na krześle, a roztaczał na dziesięć kroków dokoła siebie zapach rumu — gdy dla pana obersta nic już nie zostało i gdy widział tylko duszone kartofle, tedy wpadł w stan gaki. Czy pan wie, co to jest gaki? To stan głodnych duchów. Więc rzekłem do niego: „Czy ma pan oberst dość siły do przezwyciężenia przeznaczeń losowych, chociaż nie starczyło dla pana cielęciny z nerką? W karmie jest widać pisane, że ma pan dostać na dzisiejszą kolację bajeczny omlet z siekaną i duszoną wątróbką cielęcą”.

Drogi przyjacielu — rzekł po chwili szeptem do feldfebla rachuby i zrobił mimowolny ruch ręką, którym poprzewracał wszystkie stojące przed nim na stole szklanki.

— Jest byt i niebyt wszystkich zjawisk, kształtów i rzeczy — dodał zasępiony kucharz spoglądając na poprzewracane naczynia. — Kształt to niebyt, a niebyt to kształt. Niebyt nie różni się od kształtu, kształt nie różni się od niebytu. Co niebyt to kształt, co kształt to niebyt.

Kucharz-okultysta owinął się płaszczem milczenia, wsparł głowę na ręku i spoglądał na mokry, zalany stół.

Sztabsfeldfebel mamrotał dalej coś bez sensu:

— Zboże zniknęło z pola, zniknęło. In dieser Stimmung erhielt er Einladung und ging zu ihr. Zielone Święta bywają wiosną.

Feldfebel rachuby Vaniek bębnił palcami po stole, pił i od czasu do czasu myślał o tym, że na niego czeka dziesięciu szeregowców z plutonowym przy magazynie.