Czy lepiej płynąć przez ten ocean łez?

Na składaku z połamanego serducha

i pogruchotanych wartości

mam pojechać na wojnę?

Nigdy za tym nie głosowałem,

a jeśli prosiłem, to tylko w żartach.

Ostatnio jednak żarty zbyt często stają się rzeczywistością.

Na szczęście ciągle wolno

śmiać się i marzyć

o płonących ruskich czołgach.