Wszak ci mówiłam; słuchać mnie nie chciałaś:

Przed mą słuszną zgryzotą prym swym żalom dałaś.

Umarłabym dziś rano, łez i westchnień godna,

Poszłam za twoją radą, umieram wyrodna.

ENONA

Umierasz?

FEDRA

Wielkie nieba! O losów wyroku!

Mój małżonek tu stanie, syn przy jego boku,

Będzie patrzał, ten świadek mych niecnych płomieni,