Czy się na widok męża twarz moja zrumieni,

Z sercem od westchnień wzdętym, na które on głuchy,

Z okiem od łez wilgotnym, gdy jego wzrok suchy!

Czy mniemasz, iż on, czuły na cześć Tezeusza,

Kryć będzie przed nim ów żar, co łono me wzrusza?

Iż ojca swego, króla, oszukać pozwoli?

Iż wstręt nie buchnie z niego, bodaj mimo woli?

Próżno by milczał: sama znam ogrom swej zdrady,

Enono: ja nie umiem iść w tych kobiet ślady,

Które w zbrodni bezwstydną ciesząc się pogodą,