Wyznać miłość, co może gniew jego obudzi,

Lecz której wydrzeć z piersi nie zdoła nikt z ludzi.

AKT CZWARTY

SCENA I

Tezeusz, Enona

TEZEUSZ

Co ja słyszę? Ten zdrajca, zuchwalec bezwstydny

Na cześć ojca gotował zamach tak ohydny?

Jakże okrutnie, losie, znęcasz się nade mną!

Szaleję, zmysły zebrać chciałbym nadaremno.