A ty, Neptunie, jeśli mej prawicy siła

Niegdyś z bezecnych zbójów brzeg twój oczyściła,

Pomnij, że sam w nagrodę mej zwycięskiej bitwy

Przyrzekłeś pierwszej mojej wysłuchać modlitwy.

Wśród strasznego więzienia jęcząc długiej nocy,

Ni razum twej nie wezwał80 nieśmiertelnej mocy,

Szczędząc łask, jakich prawo mam żądać od ciebie,

By móc się do nich uciec w godniejszej potrzebie.

Dziś cię błagam. Racz pomścić ojcowską niedolę;

Oddaję tego zdrajcę na gniewów twych wolę;