Ja sam, w młodzieńcze lata wstąpiwszy dojrzałe,
W świadomości tych uczuć zwykłem czerpać chwałę.
Ty, opiekun, przyjaciel wierny od lat dawnych,
Prawiłeś mi o ojca mego dziełach sławnych;
Wiesz jak ma dusza, tkliwa na czucia szlachetne,
Rozpalała się, chłonąc czyny jego świetne,
Słysząc, jak ów bohater, mocą dłoni swojej,
Po stracie Heraklesa żal śmiertelnych koi,
Jak poskramia potwory i złoczyńców kara,
Prokusta, Cercyjona, Skirona, Sinara,