Wraz usunę z jej oczu przedmiot nienawiści.
SCENA III
Fedra, Enona
FEDRA
Nie, nie pójdę już dalej, przystańmy, Enono.
Omdlewam; dziwna niemoc uciska me łono:
Oczy me razi jasność dawno niewidziana,
I drżące się pode mną zginają kolana.
Och, och!
Siada.