ENONA

Bogi, wejrzyjcie na biedną królową!

FEDRA

Jakże mi te klejnoty uciskają głowę!

Jakaż natrętna ręka, podchodząc mą wolę,

Włosy mi w puklów tysiąc zaplotła na czole?

Wszystko mnie drażni, wszystko w męczarnię się zmienia.

ENONA

Jak sprzeczne nieraz twoje bywają życzenia!

Ty sama wszak, zamysły odmieniając swoje,