FEDRA

Szalona! Gdzie jestem? Com rzekła?

Gdzieżem ja mym pragnieniem i myślą uciekła?

Rozum mi snać22 odjęty mściwą bogów dłonią.

Enono, lica moje od wstydu się płonią:

Me hańbiące cierpienia zdradzam ci zbyt jawnie

I oczy wbrew mej woli w łzach toną ustawnie23.

ENONA

Ach, rumienić się raczej trzeba ci za owo

Milczenie, co twe rany wciąż jątrzy na nowo.