79. Rabelais, François (ok. 1484–1553) — francuski pisarz, lekarz, były zakonnik; autor arcydzieła francuskiego renesansu, powieści Gargantua i Pantagruel. [przypis edytorski]
80. ale cóż na tym zyskują, jeśli bardziej niż ich niezgody, wyniszczają ich wojny, jakie ściąga na nich jego ambicja, jego nienasycona chciwość, nadużycia jego rządu — Hobbes twierdził, że utrata wolności w życiu społecznym znajduje rekompensatę w bezpieczeństwie i pokoju. [przypis tłumacza]
81. cyklop (mit. gr.) — olbrzym z jednym okiem na środku czoła; najsłynniejszym cyklopem był Polifem: uwięził w swojej jaskini Odyseusza i jego towarzyszy, zamykając wejście wielkim głazem, po czym kolejno ich pożerał; został upity i oślepiony przez Odyseusza. [przypis edytorski]
82. „Urządzenia” Ludwika IX, króla francuskiego — zbiór zwyczajów prawnych kilku prowincji francuskich, będący prywatną kompilacją, zredagowaną około 1273 r. — Ludwik IX zakazał w 1257 r. wojen prywatnych w posiadłościach królewskich. Ostatecznie wygasły wojny prywatne we Francji w XV w., gdy królowie zdobyli dostateczną siłę na ich opanowanie. [przypis tłumacza]
83. pokój Boży — średniowieczny kościelny zakaz starć zbrojnych w określonych dniach tygodnia oraz okresach liturgicznych, mający na celu ograniczenie wojen pomiędzy panami feudalnymi. [przypis edytorski]
84. Wojna (...) jest stosunkiem państwa do państwa, stosunkiem, w którym jednostki są nieprzyjaciółmi jedynie przypadkowo, nie jako ludzie ani jako obywatele — Rzymianie, którzy lepiej rozumieli i bardziej szanowali prawo wojny niż jakikolwiek inny naród w świecie, byli w tym względzie tak dalece skrupulatni, że u nich nie było wolno obywatelowi służyć wojskowo jako ochotnikowi bez poprzedniego wyraźnego zaciągnięcia się przeciw nieprzyjacielowi, i to nieprzyjacielowi imiennie wyszczególnionemu. Gdy legia, w której odbywał praktykę wojskową syn Katona, pod Popiliuszem została zreorganizowana, Kato starszy napisał do Popiliusza, że jeśli chce, by syn jego nadal pod nim służył, musi odebrać odeń nową przysięgę wojskową, skoro bowiem pierwsza przysięga została unieważniona, nie może on więcej walczyć z nieprzyjacielem. I tenże sam Kato napisał do syna, by strzegł się wystąpić do walki, zanim nie złoży tej nowej przysięgi [Cyceron, O powinnościach (De officiis) I 11; przyp. tłum.]. Wiem, że można wysunąć przeciwko mnie oblężenie Clusium [zob. Liwiusz Dzieje Rzymu V 36; przyp. tłum.] i inne poszczególne fakty; lecz ja przytaczam prawa, zwyczaje. Rzymianie to ludzie, którzy jak najrzadziej przekraczali swe prawa; i oni jedni mieli tak piękne prawa. (Przypisek w wydaniu z 1782 r.). [przypis autorski]
85. Te zasady nie są zasadami Grotiusa, nie gruntują się one na autorytecie poetów... — Grotius popiera chętnie swoje wywody cytatami z Biblii, ze starożytnych historyków i poetów. [przypis tłumacza]
86. Tak więc, z którejkolwiek strony spojrzymy na rzeczy, prawo niewoli nie istnieje... — rozdział przyniósł odrzucenie tezy o umowie, której treścią byłoby oddanie się w niewolę jednemu. Ani naród, ani jednostka nie mogą takiej umowy ważnie zawrzeć. Wychodzi ona bowiem wyłącznie na korzyść pana, a wówczas oddający się w niewolę jest szaleńcem, niezdolnym do działań prawnych. Gdyby nawet niewolnik mógł odnieść jakąś korzyść z tej umowy, to i tak nie mogłaby ona być ważna, ponieważ zrzekający się wolności zrzeka się swego człowieczeństwa, przestaje być podmiotem prawnym, staje się rzeczą, nie może mieć żadnych praw i obowiązków, a przeto i umowa sama nie może go wiązać. Również z prawa wojny nie da się wyprowadzić prawa niewolnictwa. [przypis tłumacza]
87. Będzie zawsze wielka różnica między poddaniem sobie tłumu a rządzeniem społeczeństwem... — jeśliby nawet poddanie się jednostek panującemu mogło uzasadnić jego władzę, to byłaby usprawiedliwiona dopiero władza panującego, ale społeczeństwo samo wcale jeszcze nie byłoby uprawnione. Społeczeństwa nie byłoby w ogóle, tzn. organizmu prawnego związanego powszechnym interesem wszystkich członków. Istniałby tylko panujący i niewolnicy, niemający pomiędzy sobą żadnej wspólności. [przypis tłumacza]
88. Przed zbadaniem więc aktu, za pomocą którego naród wybiera króla, dobrze byłoby zbadać akt, za pomocą którego naród staje się narodem; ten akt bowiem, poprzedzający koniecznie ów drugi, stanowi prawdziwy fundament społeczeństwa — pactum subiectionis [łac.: umowa o podporządkowaniu się; red. WL] nie jest zatem zdolne uzasadnić prawności społeczeństwa. Aby osiągnąć to uzasadnienie, należy przyjąć inne pactum, logicznie tamto wyprzedzające, mianowicie pactum unionis, societatis[łac.: umowa o zjednoczeniu się, o społeczeństwo; red. WL]. W tym leży różnica pomiędzy Russem a jego poprzednikami: tamci przeważnie mieszali ze sobą obydwa układy i główną uwagę zwracali na pakt poddania się władzy rządowej — on natomiast odrzuca zupełnie ten ostatni układ i bada jedynie pakt zjednoczenia, umowę społeczną, wywodząc z jej treści zasady społeczeństwa opartego na prawie. [przypis tłumacza]