127. kaptować — pozyskiwać, namawiać kogoś do przejścia na swoją stronę. [przypis edytorski]

128. Środek proponowany jest jedyny; jest prosty i musi być skuteczny. Dziwne, że przed „Umową społeczną”, w której go podaję... — por. Umowa społeczna III, 10: „Nie wystarcza, żeby naród zgromadzony ustalił raz ustrój państwa, nadając sankcję ogółowi praw; nie wystarcza, by ustanowił rząd wieczysty, względnie by załatwił raz na zawsze wybór urzędników: poza nadzwyczajnymi zgromadzeniami, jakich mogą wymagać nadzwyczajne wypadki, powinny być zgromadzenia stałe i periodyczne, tak, by nic nie mogło znieść ich czy też odroczyć, a to w ten sposób, by w oznaczonym dniu prawo zwoływało lud i by do tego nie było trzeba żadnego formalnego zwołania. Ale poza tymi zgromadzeniami, uprawnionymi już przez ich datę, każde zgromadzenie narodu niezwołane przez urzędników do tego umocowanych i według przepisanych form winno być uważane za bezprawne, a wszystko, co na nim się zdziała, za niebyłe, nawet bowiem porządek zgromadzania się musi wypływać z prawa. Co się tyczy mniejszej lub większej częstości zgromadzeń prawnych, zależy ona od tylu względów, że niepodobna podać w tej mierze ścisłych reguł. Można tylko ogólnie powiedzieć, że im silniejszy jest rząd, tym częściej winien się pokazywać zwierzchnik”. — W rozdziale zaś 18, pt. „Środki zapobieżenia uzurpacji ze strony rządu”, doradza: „Periodyczne zgromadzenia, o których przedtem mówiłem, mogą zapobiec temu nieszczęściu (tj. uzurpacji), względnie opóźnić je, zwłaszcza gdy nie potrzebują formalnego zwołania; wówczas bowiem książę nie mógłby im przeszkodzić, nie deklarując się jawnie jako gwałciciel praw i wróg państwa”. [przypis redakcyjny]

129. Jedną z największych niekorzyści wielkich państw, która sprawia, że w państwach tych bardzo trudno wolność zachować, jest to, że w nich władza ustawodawcza nie może przejawiać się sama przez się, ale może działać tylko przez pełnomocnictwo — por. Umowa społeczna III, 15: „Zważywszy dobrze wszystko, nie widzę, żeby władza zwierzchnia mogła zachować w naszych stosunkach wykonywanie swych uprawnień, o ile państwo nie jest bardzo małe”. Chodzi tu o możność zastosowania bezpośredniego wykonywania ustawodawstwa przez naród. [przypis redakcyjny]

130. Drugi środek polega na zobowiązaniu przedstawicieli, by ściśle trzymali się instrukcji i składali mocodawcom dokładne rachunki z zachowania się swego na sejmie — Mably występuje stanowczo przeciw instrukcjom poselskim. Radzi nawet zaniechać rozsyłania uniwersałów królewskich przed sejmami, by województwa nie były powiadamiane o sprawach, które mają być na sejmie wniesione, i nie mogły powziąć co do nich żadnych uchwał. Sejmiki mogą tylko poruczyć posłowi wniesienie na sejm spraw dotyczących specjalnie danego województwa. Utrzymuje Mably natomiast sejmiki relacyjne i przyznaje im nawet daleko idące uprawnienia (por. Wstęp I). [przypis redakcyjny]

131. palladium (gr. palladion; mit. gr.) — przechowywany w Troi posążek bogini Ateny o przydomku Pallas; wg wierzeń zapewniał bezpieczeństwo miastu, w którym się znajdował, chroniąc je przed zdobyciem przez wrogów. [przypis edytorski]

132. uniwersał — w dawnej Polsce: ogłaszany publicznie list królewski; później: królewski akt prawny. [przypis edytorski]

133. zresztą (daw.) — co do reszty, poza tym. [przypis edytorski]

134. zawsze od zgromadzenia będzie zależało przedłużyć ten termin w drodze szczególnej uchwały, skoro sprawy będą tego wymagały — Mably występuje ostro przeciw ustawowemu normowaniu czasu trwania sesji sejmowej. Prawo takie nazywa przeżytkiem dawnego barbarzyństwa Sarmatów. W tym względzie zresztą różnica między Mablym a Russem nie jest zasadnicza, skoro Russo przyznaje sejmowi prawo swobodnego przedłużania sesji. [przypis redakcyjny]

135. Zasady, z których wyprowadzają się powyższe reguły, zostały ustalone w „Umowie społecznej” — por. Wstęp. [przypis redakcyjny]

136. czyliż — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -li; znaczenie: czyż. [przypis edytorski]