Bestia otworzył oczy i rzekł do Pięknej:
— Zapomniałaś o obietnicy; ból po twojej stracie był tak straszny, że kazał mi zagłodzić się na śmierć. Ale ginę z radością, bo mam szczęście jeszcze cię zobaczyć.
— Nie, najdroższy Bestio, nie umieraj — powiedziała Piękna. — Musisz żyć i zostać moim mężem: oddaję ci swoją rękę i przysięgam, że będę tylko twoja. Nieszczęsna! Sądziłam, że żywię do ciebie tylko uczucie przyjaźni, lecz rozpacz, jaką odczuwam, uświadomiła mi, że nie mogłabym już żyć bez ciebie.
Ledwo Piękna wypowiedziała te słowa, a ujrzała, jak pałac rozbłysnął wielką światłością. Fajerwerki i muzyka obwieszczały wielkie święto, lecz wszystkie te cuda w ogóle jej nie zajęły. Zwróciła się w stronę swojego ukochanego Bestii, którego groźny wygląd mimo wszystko przyprawiał ją o dreszcze. Lecz co za niespodzianka! Bestia zniknął, a u jej stóp leżał książę piękniejszy od Amora22 i dziękował jej, że zdjęła z niego czar.
Choć książę przyciągał jej uwagę, Piękna nie omieszkała zapytać, gdzie podział się Bestia.
— Widzisz go tu, u swoich stóp — odparł. — Jestem księciem. Zła wiedźma skazała mnie na życie w szkaradnej23 postaci do czasu, aż jakaś piękna dziewczyna zgodzi się mnie poślubić; w dodatku zabroniła mi korzystać z bystrości umysłu. A tylko ty na całym świecie byłaś tak szlachetna, że potrafiłaby cię wzruszyć łagodność mojego charakteru. Nawet ofiarowując ci koronę, nie spłacę długu wdzięczności, jaki mam u ciebie.
Piękna, jakże miło zaskoczona, podała dłoń urodziwemu księciu, by pomóc mu wstać. Poszli razem do pałacu. Omal nie umarła z radości na widok przybyłego wraz całą rodziną ojca, któremu we śnie objawiła się wspaniała dama i przeniosła wszystkich do pałacu.
— Piękna — zwróciła się do niej owa dama, która była królową wróżek — Przyjmij odpłatę za swój słuszny wybór: wolałaś zalety ducha nad dowcip i urodę, zasłużyłaś więc, by otrzymać wszystkie te cechy złączone w jednej osobie. Zostaniesz wielką władczynią: mam nadzieję, że tron nie popsuje twojego charakteru.
— A co do was, moje panie — zwróciła się wróżka do sióstr Pięknej — już ja znam wasze serca i całą niegodziwość, jaka się w nich kryje. Zaklinam was w posągi; lecz pod powierzchownością z kamienia, która was uwięzi, zachowacie pełną świadomość. Staniecie u wejścia do pałacu waszej siostry jako świadkinie jej szczęścia — samo to będzie dla was wystarczającą karą. Odzyskacie poprzednią postać jedynie wtedy, gdy pojmiecie wasze błędy; lecz obawiam się, że zostaniecie posągami już na zawsze. Można się wyleczyć z dumy, z gniewu, z łakomstwa lub lenistwa, ale odmiana złego i zawistnego serca to prawdziwy cud.
To mówiąc, wróżka skinęła różdżką i przeniosła wszystkich obecnych do kraju, w którym panował książę. Jego poddani przyjęli go z radością, a on ożenił się z Piękną i żyli razem długo, długo, w szczęściu doskonałym, bo opartym na dobrych i szlachetnych pobudkach24.