Ciotka Noemi jest rodzoną siostrą ojca. Nic w tym dziwnego, że Ita złożyła jej wizytę. Jedno tylko było zastanawiające: dlaczego twarz jej jest tak zaczerwieniona? Dlaczego tak niespokojnie kręci się po kuchni? Dlaczego na pytania mamy odpowiada krótko i niechętnie?
Znacznie później wrócił do domu Jojne. Było już po północy. W kuchni lampa była zgaszona. Jak wszedł do mieszkania, nie wiadomo. Ita zawsze przed pójściem spać zamykała drzwi na klucz. Czy tej nocy zapomniała tego uczynić?
Już leżałem w łóżku i czekałem na Jojne. Matka, do połowy już rozebrana, siedziała na swoim posłaniu. Zasypiała i budziła się na przemian. Budząc się odmawiała modlitwę przed snem Krias Szma35. Ojciec spał w najlepsze.
Jojne wszedł do pokoju tanecznym krokiem. Mama usłyszała go. Natychmiast ocknęła się i zapytała:
— Czy to ty, Jojne?
— Tak, mamo.
— Skąd wracasz o tak późnej porze?
— Od ciotki Miriam.
— Jadłeś coś?
— Tak, mamo.