Stawia małe, drobne, iście niewieście kroczki. Spotkani na ulicy Żydzi witają go pierwsi. Przed gojami on pierwszy zdejmuje czapkę. Wuj Ben-Cijon jest znaną uznaną postacią w mieście. Wie, co nowego w każdym domu się dzieje. Wie, kiedy ten lub ów ma się żenić, kiedy ta lub owa kobieta ma rodzić, kto i kiedy ma się rozwieść i kto ma umrzeć. Słowem, wie wszystko o wszystkich.

Nieprzypadkowo jest prezesem i pisarzem kahału40. Tylko on swobodnie i pewnie wchodzi do magistratu. Kto w każdy piątek i świątek biega do guberni albo do wojskowego naczelnika? Wuj Ben-Cijon. A kto jest za pan brat z rabinem? Nikt inny, tylko wuj Ben-Cijon.

Ja i mój ojciec szczycimy się tym, że Ben-Cijon, nasz wujek i szwagier, jest pisarzem żydowskiej gminy. Liczy się również to, że wuj Ben-Cijon modli się przy wschodniej, honorowej ścianie synagogi, tuż obok rabina. Dumny jestem też z tego powodu, że wuj po modlitwie idzie do domu w towarzystwie kantora, dozora gminy Reubele Bekermana i kilku innych szanowanych osobistości miasta.

Ja z ojcem modlimy się w beit hamidraszu. Do domu wracamy razem z Motle Sztrojem albo z małym Mojszele — czapnikiem. Toteż niemałą satysfakcję sprawia nam fakt, że w święto lub szabat Rosz-chojdesz, przed czytaniem Tory, zjawia się nagle w naszym beit hamidraszu wuj Ben-Cijon.

Wiadomo, że wuj Ben-Cijon, jeśli przychodzi do naszej bóżnicy, to nie z byle jakiego powodu. Z całą pewnością przynosi z sobą nowiny z szerokiego świata. Nic więc dziwnego, że wszyscy zamieniają się w słuch. Tałesy zsuwają się z głów, małych chłopców ustawia się na parapetach okien albo na stołach.

Pokaźny brzuch Ben-Cijona przepycha się ku bimie. Biała, elegancko zaczesana broda spogląda z dumą na zasłuchane twarze. Jachiel-Sane, starszy szames, uderza w stół:

— Sza! Ma być cicho!

Cisza zalega, jakby ktoś makiem zasiał. Ja również stoję na stole. Nie dziwota, przecież to mój wuj, Ben-Cijon!

A on powoli rozgląda się po wszystkich stronach i jeszcze wolniej cedzi nowiny, które przyniósł.

— Komunikuję i oświadczam w imieniu rabina i za zgodą kahału, że zapisy dzieci do szkoły Talmud Tory41 odbywają się każdego dnia od godziny dwunastej w południe do wieczora, z wyjątkiem piątku i soboty.