— Dużo zapłaciłeś za łąki?
— Wystarczająco.
— Jak myślisz, zarobisz na tym?
— Myślę, że nie dołożę.
— A więc tak. A poza tym, co u ciebie słychać?
— Jak to u mnie, nic specjalnego.
Luzer skręca sobie papierosa z machorką. Po kilku chwilach milczenia znowu pyta:
— Dostajesz jakieś listy od Lejbke?
— On wiele nie pisze.
— Kiedy wraca?