— Już jest w trzeciej klasie.

— Gimnazjalnej?

— Tak. Trzeciej gimnazjalnej.

— Nosi już mundurek?

— Oczywiście. Taki sam jak ty szyjesz.

— Coś takiego!

Dziadek nie mógł się nadziwić.

— Szkoda, że nie przywiozłaś jakiegoś starego jego mundurka.

— Do czego ci potrzebny?

— Tak sobie. Żeby tylko popatrzeć, jak szyją mundurki w Warszawie.