— Czy ja się gniewam?
— A co innego czynisz? Zabrałaś się do czytania... i co będziesz miała z tego?
— A co będę miała z niego?
— Co to za pytanie? On jest twoim mężem. Tak czy nie?
— Nie. On nie jest moim mężem.
— Przestań już. Głupia gęś.
— Tato, czego chcesz ode mnie?
— Chcę, żebyś się nie wygłupiała. Masz dom, rodzinę... Co za życie czeka cię tu, w domu twoich rodziców?
— Nie bój się tato, nie spadnę na twoje barki. Na własny kawałek chleba zawsze zarobię.
— Co takiego będziesz robiła? — wtrącił się mój tato.