— Nie, milczałem.
— Zbrakło ci odwagi, aby bronić wiary przed bluźniercą, czy też może chciałeś się dowiedzieć, jak daleko bluźnierstwo sięga?
— Nie wiem, milczałem. Co mam teraz uczynić, ojcze?
— Od jak dawna należysz do moich domowników?
— W październiku minie rok, ojcze.
— Znasz zarządzenia Świętej Inkwizycji?
— Tak, ojcze.
— A zatem?
Don Rodrigo milczał.
— Tak, ojcze — powiedział wreszcie ochrypłym głosem — uczynię to.