— Czemu więc w siebie zwątpiłem?

— W prawdę zwątpiłeś.

— Ojcze, przysięgam, moja wiara...

— Miłość i prawda nie są jednością?

— Tak, ojcze.

— Myśl więc do końca. Zwątpiłeś w swoje siły? A cóż jest ich źródłem? Miłość służąca prawdzie i z nią jednoznaczna. Jakże więc, wierząc prawdzie, ty, jej nosiciel, możesz wątpić w siebie? Czyż nie ona stanowi niewyczerpane źródło ludzkich sił? Dopiero kiedy w nią poczyna człowiek wątpić, przychodzi zwątpienie i w siebie.

Fray Diego podniósł głowę, był blady, lecz oczy miał już suche.

— Nie chciałem, ojcze, świadomie kłamać.

— Nie rozmawiałbym z tobą, mój synu, gdybym tego nie wiedział.

— Zbłądziłem, ojcze, lecz wszystko teraz dzięki tobie widzę jasno. Istotnie zło wydało mi się tak wszechpotężne, iż przestałem przez chwilę słyszeć prawdę, przestałem jej ufać. Powiedz mi jednak: dlaczego przenikliwiej niż ja sam potrafisz czytać w moich myślach?