Priznat, czto mnie niewmogotu

Miritsja z tiem, czto jest apriel42.

Nie od razu w tych twardo akcentowanych słowach rozpoznał własne sprzed lat dwudziestu, lecz gdy to sobie uświadomił, uświadomił sobie i to również, że za chwilę, jak po błyskawicy pada piorun — musi z tamtego odległego i ciemnego brzegu, z kremlowskich pieczar, wyniknąć cios decydujący, uderzenie, cios, chyba zagłada.

Więc powiedział, czując, że mu gardło wysycha i sztywnieje:

— Macie znakomitą pamięć, towarzyszu Stalin.

Na to niski i spokojny głos:

— No tak, zatem zdrowie wasze, towarzyszu Worotow, dobrze, pracujecie, szczególnych trosk nie macie, cieszę się, szczerze się cieszę. A wiecie, że pisarz Żylin został aresztowany?

Prawie na pewno musiał pomyśleć: teraz się rozstrzygnie. I chociaż miał gardło wyschnięte i zesztywniałe, powiedział moż­liwie wyraźnie:

— Tak, słyszałem.

— To był wasz bliski przyjaciel?