— Ileż pan miał, kiedy wojna wybuchła?

Dix neuf ans47. Dziewiętnaście.

— Niewiele.

— Faktycznie niewiele. Ale nie dlatego się nie zastanawiałem, czy jestem zadowolony z życia.

— Pewnie pan był?

— Serce miałem zdrowe.

Pierwszy raz wspomniał o sercu, więc spytałem, co mu dolega.

— Nadciśnienie mam — odpowiedział.

— Duże?

— Sypiać nie mogę, ale to nie z nadciśnienia.