— Halicki?

— Nie, chyba nie Halicki, Halickiego znam od Hopfera, ten był młody, wysoki brunet.

— To by się zgadzało.

— Ale to nie Halicki.

— A, wszystko jedno! — zirytował się Otocki. — Co więc mówił?

— Że od nowego sezonu Teatr Stołeczny ma się inaczej nazy­wać.

— Mówił jak?

— Mówił, ale to beznadziejnie głupie.

— Wydaje mi się, że kto jak kto, ale ja mam prawo znać plotki o moim teatrze.

— Zapewne, zapewne — powiedział Andrzejek Wajs ze współczu­jącym zrozumieniem. — Napije się wuj?