i przy oklaskach płaczących kurewek i trąbkach wojskowych straży
w uścisku niemiłosno-miłosnym
przenikałem białym strumieniem
poza czarną ścianę
i w wielkim mieście
wśród tanich neonów
w kręgu chłopców tańczących oberka
myślałem
że jestem natchnionym ognikiem pełznącym wzdłuż czarnej ściany
wtedy byłem ślepy