I po chwili:

— Chyba nigdy.

Nagórski dolał whisky na dwa palce.

— Masz Pieśni Wędrowca nagrane?

— Przyślę ci płytę, dyryguje Eduard Beinum. Ale lepiej do mnie przyjedź.

— Ba! To nie takie proste.

Halina po chwili:

— Wybacz, Adam, może nie powinnam stawiać takich pytań...

— Chodzi ci pewnie o to, czy nie za bardzo utrudniłem so­bie życie, tak? Cóż ci powiedzieć, miła moja? Oczywiście, w pew­nym sensie rzeczywiście życie sobie utrudniłem, ale dobrowolnie i świadomie. Jednak w rozrachunku ostatecznym, kto wie, czy żyć tutaj w sposób trudny nie znaczy żyć lżej i łatwiej, przynaj­mniej dla pewnego gatunku ludzi.

— Niezależnych?