Wybacz, ale teraz ja nie rozumiem.
OTOCKI
Czego?
MONIKA
po chwili
Ach tak? Umówmy się zatem, że już rozumiem. Nie doceniałam cię, mój błąd. Pozwól jednak, że cię o jedno tylko spytam.
OTOCKI
Słucham.
MONIKA
Za kogo ty mnie właściwie bierzesz? Za kreaturę, którą można w taki sposób załatwiać odmownie i do tego ośmieszać?