Wiersze grudniowe

1

Znam was dobrze. Jesteście jak ślepe pociągi

nie wiedzące, gdzie się kończy tor;

własne życie mijacie jak skoszone łąki,

wokół których dymi czarny torf.

Nie dosięgnąć wam nocy. Przerośnie was nasyp

i pogrąży czarne struny szyn,

kiedy, krusząc milczenie, na zwęglone lasy

z nieba gwiezdny posypie się tynk.