Sama nie wiem, co czynić, gdzie biec,

Sama pewnie już na pół zaklęta!

Nocą wpada do mnie błędny dom,

Od sufitów cały do podłogi —

Woła dom: — Tu gdzieś on, tu on,

Ukochany, skrył się, nasz drogi!...

Całą noc goni za mną, biega dom,

Piętro, sprzęty i próg obłąkany...

— Wróć go, — woła dom, — wróć go nam,

Woła próg, każdy kąt, wszystkie ściany.