Chciałem wam chociaż z daleka pomóc —
Biegłem naprzeciw gońcom hiobowym12,
Z chmurą, stuwichrem przy blaskach gromu
Walczyłem w barwach naszego domu.
Myślałem błędny, że ktoś z domowych
Podsłucha moje z sobą rozmowy,
Niedomówione słowa podpowie,
Wichry, sny czarne zdejmie mi z powiek.
Cudowną wodę rodzinnych dolin
Do ust przyłoży, z czarów wyzwoli,