Jurgowska1 karczma

Raczej zawróć, raczej nadłóż parę staj2,

Choćby ziąb cię spalił, wiatr oślepił —

Przed tą karczmą nie zatrzymuj sań:

Nie pij, moja miła, nie pij...

Tam z kieliszków wyskakuje siny bies,

Czuły tenor, bies rozanielony.

Stuknie w szkło — już w kieliszku pełno łez,

A on płacze, coraz wyższe bierze tony...

Stuknie w szkło, weźmie cis3, wstrzyma czas