Haki trzeba powbijać i założyć drut.

Komuż by się to chciało — mało świerków w lesie

Prut się pieni. Trzaska na rzece lód!

A ty wzruszony po ogródku

Wałęsasz się, wilgotny wąchasz krzak.

Nad tobą chmura śniada sunie,

Nad tobą fruwa ptak.

Stajał marcowy śnieg na klombach.

Po błotku drepcesz krok za krokiem.

Tak samo wszystko jak przed rokiem