Ani popić, ani westchnąć.
Krokusy
Ruszyła rzeka. Kra pod mostkiem się piętrzy.
Nocą zabierze kładkę Prut9.
Patrzą świerki z wysoka — pęka lód:
Tyle nieba wiosennego, tyle wód!
Kładkę trzeba umocnić, bo woda poniesie,
Haki trzeba powbijać i założyć drut.
Komuż by się to chciało — mało świerków w lesie
Prut się pieni. Trzaska na rzece lód!