Wkrótce po odejściu Kapelana wbiega Hanna, młoda wiejska dziewczyna, prawie dziecię jeszcze. Wnosi wiadro wody, zydel i szmat grubego płótna i zabiera się do oczyszczenia wielkiej bramy. W ciągu roboty staje na zydlu i wygląda na świat przez zakratowane okienko.
PSYCHE
która, schylona pod krzyżem, nie zauważyła jej wejścia:
O Boże! O Boże...
HANNA
ogląda się z lękiem
A! To wy, siostro Psyche! Przestraszyliście mnie...
PSYCHE
podnosi głowę; dopiero teraz spostrzegła Hannę
Co tu robisz, dziecko?