Siostro... a jak tam pięknie na świecie!
PSYCHE
drgnęła, powtarza jak echo:
Na świecie!...
HANNA
Tak. Stąd nie widuje się świata prawie nigdy. Wszystkie okna wychodzą na podwórze, zamknięte ze wszech stron wysokimi murami... O! Tu nie jest wcale pięknie! — Ale przez to okienko w wielkiej bramie widno42 łąki, takie szerokie, wielkie łąki pełne kwiatów! Jeszcze niedawno temu biegałam po nich. Siostro Psyche, czy wyście kiedy widzieli te szerokie łąki?
PSYCHE
Nam nie wolno patrzeć na świat, dziecię.
HANNA
A prawda! — Szkoda.