II GOŚĆ

I nic jeszcze...

MŁODY

po chwili, nerwowo, podniesionym głosem:

Absynt!

Psyche zwraca się, idzie ku bufetowi, bierze flaszkę i nalewa mu kieliszek, po czym w milczeniu siada w kącie na prawo. Jedna z lamp zawieszonych u sufitu poczyna ćmić się i gasnąć.

II GOŚĆ

Lampy gasną...

GOSPODARZ

zdejmuje lampę i gasi zupełnie