Mężczyźni dopadają uciekającą przed nimi Psychę, chwytają i wśród śmiechów unoszą na rękach w górę. Teraz Paweł, Hugo i Hr. Alfred, trzymając Psychę na ramionach, maszerują dokoła stołu; Tolo, który podał jej był kieliszek szampana, idzie na przodzie, dzwoniąc z powagą w butelkę.
MĘŻCZYŹNI
idąc, śpiewają:
Hura bracia, na tarczy
w górę nasza królowa!
Póki... wina nam starczy,
kielich zdzierży dłoń zdrowa,
ona nami władnie!
PSYCHE
śmiejąc się: