PSYCHE

Możesz odejść, sługo. Nie jesteś mi potrzebny...

BLAKS

odchodzi w stronę zarośli, mrucząc:

Możesz odejść!... A Arete wygarbuje mi skórę, żem nie przyprowadził królewny... Wolę tu w krzaku zaczekać, aż skończą swoje pogwarki. Prześpię się chociaż tymczasem.

Układa się w głębi na ziemi pod krzakiem, niespostrzeżony przez kobiety, które sądzą, że odszedł do domu.

HAGNE

A jednak może czas i nam, królewno,

iść już do domu?... Rosa już opada

i twarz miesiąca wypłynęła blada