STEFAN
Ależ to jest ohydne, co mówisz!
PSYCHE
Ale prawdziwe — trudno! Nie chcę uchodzić za lepszą niż jestem!
STEFAN
Pozwól mi zapomnieć na godzinę bodaj, na chwilę, czym jesteś, a raczej — czym ciebie życie zrobiło... Nie wiem już sam, jak mam mówić... Słuchaj mnie,
w tobie jest jakieś piękno niepojęte
i dostojeństwo niesłychane, święte,
zadziwiające, które — dobrowolnie —
poniżasz w sobie i z takim bolesnym